Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piotrkowskie rpg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piotrkowskie rpg. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Idę zaraz spać!

Bo dziś jest flow! Może po tym weekendzie, który nazywam "weekendem obfitości" albo "sesyjnej radości". Przed snem będę układał scenariusz do Wampira, który poznacie za 3 tygodnie. Dziś wyszedłem odrobinę z fazy wizji do rzemieślniczej. Odnalazłem kolory w pisaniu scenariuszy. Świetna sprawa, od razu lepiej patrzy się na skrypt.

Dziś też odnalazłem kilka doskonałych kawałków do poszczególnych scen i jeden, równie nakręcający na różne klimaty ale jeszcze nie osadzony w linii fabularnej "Horror Vacui". Na pewno znajdzie się coś dla niego.


Spokojna głowa. Na tej sesji nie planuję wprowadzać żadnych trupów poza Kainitami. Chociaż przez te trzy tygodnie jeszcze wiele może się pozmieniać. Na razie z tego, co zauważam to najbliższe spotkanie może być... bardzo przytłaczające. Na szczęście nie jest to niczym nowym, w końcu na Wampira [ż]przychodzimy cierpieć za grzechy[ż/].

Ciekaw jestem "koncertu życzenia", który wygrał jeden z graczy i zastanawiam się, jak bardzo to (nie)wpasuje się do wizji całości. Dochodzę też do wniosku, że za jakiś czas zmienimy trochę konwencję gry w Wampira...

A może rozegrać jakąś psychodramę?

piątek, 29 października 2010

Nie zaTRYBiło

Mija niespełna tydzień od *pamiętnego* zboru w Starówce. Wydarzenia, które miało zrewolucjonizować życie piotrkowskiej grupy RPG, do której należę. Na spotkaniu stawił się trzon Piotrków Dungeon w liczbie 3 z 5 osób, co jest w zasadzie wynikiem całkiem niezłym. Z zapowiadanych osób, które deklarowały chęć partycypacji w RPG stawiły się dwie osoby, które rozegrały z nami od 1 do 3 sesji.

Wynik marny, bo "chętnych" obliczaliśmy od 3 do 5 osób. Dwie osoby nawet nie tworzą grupy osób, chyba że łączą się w związek, który prowadzi do powstania trzeciej osoby, czyli stworzenia rodziny - podstawowej grupy społecznej. Ponieważ ta dwójka jest niepełnoletnia, nie powinna w ogóle czytać tego akapitu, ja zaś nie powinienem czytać tyle Diuny (plany eugeniczne Bene Gesserit jeszcze nam nie grożą, chociaż przeciwnicy in vitro uważają inaczej).

Tak czy owak I Zbór Piotrkowskich Graczy RPG nie przyniósł takich rezultatów, jakie sobie założyłem (albo -liśmy). To czego oczekiwaliśmy po tym spotkaniu to:
  •  realne określenie potrzeb "chętnych" odnośnie RPG
  • wprowadzenie ludzi w materię (krótki tutorial i propozycje sesji "zerowych" z przekazaniem podstawowego know how)
  • utworzenie niezależnej grupy graczy
  • stworzenie sieci powiązań pomiędzy nową grupą a Piotrków Dungeon, jak dwóch niezależnych bytów
Taki był plan. Na razie musi zostać odłożony w czasie, ale to nie oznacza, że złożono broń. Ślepowid, znany tu i ówdzie, podjął się próby rozreklamowania RPG w piotrkowskich liceach. Wyniki jego inicjatywy wkrótce będą nam znane i zakiełkują na tym oto forum (miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie czekać do wiosny). I w tym wypadku wiemy o kilku deklaracjach słownych, a jak wiadomo, takie postanowienia często są bez pokrycia (być może ludzie składają je pod przymusem, stąd ich duża nieważność).
Czas pokaże - jak zawsze zresztą. Najważniejsze, że:
  • przyjęliśmy odpowiednią strategię dla osób, które marudziły, że chcą pograć a nie mają z kim i nie pojawiły się na spotkaniu (jeśli będziecie to przypadkiem czytać, to wiedzcie, że będzie Wam teraz trudniej się z nami dogadać... delikatnie mówiąc)
  • wiemy, że PD ma się dobrze i pozostaje niezależną grupą graczy (wiedzcie, że pomysł "klubu" to zły pomysł...)
  • podjęto dalsze kroki, żeby zaktywizować młodych ludzi w liceum, którzy jeszcze nie odnaleźli drogi RPG ku świetności (trzymamy za Ciebie kciuki Ślepowidzie, bo ich zorganizowanie leży głównie w Twoim interesie)
Na koniec czas wyjaśnień. Loszek pieszczoszek został powołany z kilku powodów i jednego czynnika aktywizującego. Od jakiegoś czasu czuję wewnętrzną potrzebę dzielenia się z Wami przemyśleniami około RPGowymi (głównie z naszych sesji) oraz będę się starał stworzyć jakąś markę, która dodatkowo wspierałaby PPM. Zastanawiam się mocno nad mocniejszym tąpnięciem w polskim fandomie (na razie bardzo wirtualnie), zobaczymy co z tego wyjdzie. Być może mi przejdzie ochota, wszak jestem prawie artystą, który ciągle szuka swojej drogi.

Nie ukrywam, że Sebko swoim "Ach ten Web" trochę mi pomógł podjąć decyzję w tej sprawie.


Czekam na sesję SW Mowika. Na pewno skomentuję ją po swojemu na Loszku.

sobota, 23 października 2010

I Piotrkowski Zbór Graczy RPG

Dziś odbędzie się I PZGRPG. Tak przynajmniej planujemy.

Ludzie przychodzą, mówią że chcieliby zagrać. Zobaczyć. Poczuć. Nie jesteśmy głusi na takie wołania. Długo myśleliśmy, aż w końcu postanowiliśmy. Zresztą wiadomo, bo pisałem o tym tutaj.

Jest 17:30. Mentalnie przygotowuje się na weryfikacje ich zapewnień i pewnie wyjdzie tak jak zawsze. Tak to już jest w tym środowisku. Większość z nas lubi dużo mówić. 

Poniżej pojawi się krótki brief z tego spotkania. Obym się mylił.